Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Sobota, 2 lipca 2022 11:49
Reklama

Polak, który zamordował 2-letniego syna, dostał dożywocie

Łukasz Czapla brutalnie zamordował 2-letniego Juliusza – dziecko zostało trzykrotnie postrzelone, na ciele miało też rany kłute i ślady po duszeniu. 41-latek został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności, o zwolnienie będzie mógł się ubiegać po 23 latach.
  • Źródło: BBC
Polak, który zamordował 2-letniego syna, dostał dożywocie
Autor: Daniel Tadevosyan
Źródło: foto: shutterstock

Do tragedii doszło w listopadzie 2020 roku w mieszkaniu 41-latka w Muirhouse w Edynburgu. Zdaniem ławy przysięgłych, mężczyzna zabił syna „w przypływie złości po rozstaniu z matką Juliusza" w czerwcu 2020 roku.

Kobieta miała nowego partnera z czym nie mógł pogodzić się Czapla, w noc śmierci 2-latka, miał pisać do Patrycji Sz. SMS-y dopytując o jej nowego mężczyznę oraz życie seksualne, Matka Juliusza ignorowała te zaczepki. 

Rozwścieczony 41-latek wyciągnął pistolet gazowy i oddał z niego trzy strzały w głowę chłopca, następnie zadał dziecku kilka ciosów metalowym szpikulcem, na koniec dusił go poduszką. Następnego dnia, matka znalazła ciało Juliusza - leżało na podłodze w domu byłego partnera.

Czapla twierdził, że nie pamięta co zrobił z powodu załamania psychicznego, które miało być skutkiem rozstania z matką chłopca. Tymczasem konsultant w dziedzinie psychiatrii - doktor Alexander Quinn wykluczył taką możliwość twierdząc, że zachowanie mężczyzny było świadome i głęboko „narcystyczne”. Z kolei prokurator Alan Cameron dowodził, że Polak działał pod wpływem zazdrością.

Inny biegły dr Khuram Khan uważał z kolei, że Polak cierpi na zaburzenia emocjonalne które można by ująć w stan chorobowy - emotionally unstable personality disorder (EUPD), charakteryzuje się on pojawianiem się intensywnych wahań emocjonalnych, impulsywności ale też depresji. Quinn potwierdził tę tezę podkreślił jednak, że w przypadku Czapli mowa o łagodnym przebiegu choroby.

Ława przysięgłych nie miał wątpliwości co do wymiaru kary – 41-latek otrzymał dożywocie. 

„Twój syn nigdy nie dorośnie, a kochająca matka straciła go na zawsze i już zawsze będzie ją prześladować to co zrobiłeś”, mówił sędzia Lord Beckett odczytując wyrok.

Po rozprawie matka dziecka wydała oświadczenie: „Pomimo zerwania z tatą Juliusza, chciałam, żeby nadal miał kontakt z naszym synem. Nigdy nie odmawiałam mu spotkań, Julek kochał go tak, jak każde dziecko kocha swojego tatę. Ufał mu, ufał mu całkowicie”.

„Juliusz został zamordowany wyłącznie z zemsty. Jego tata chciał, żebym cierpiała i osiągnął swój cel, kosztem życia mojego ukochanego synka. Gdybym tylko wiedziała co się wydarzy… Nigdy bym nie pomyślała, że ​​może to zrobić mojemu dziecku”.

„Odebrał życie nie tylko Juliuszowi ale i mi, tego dnia świat się zatrzymał, dla mnie, dla mojej mamy i siostry”

„Juliusz był bardzo szczęśliwym dzieckiem…zostawił nam najpiękniejsze wspomnienia, które na zawsze pozostaną w naszych sercach”.

 

 

 

 

 


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Przeczytaj także
Reklama
Reklama