Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Wtorek, 9 sierpnia 2022 02:47
Reklama

Pokonać raka

O sposobach, motywacji i możliwościach przejścia przez okres w walce z nowotworem z Gosią Górną, terapeutką, rozmawiał Dariusz A. Zeller.
Pokonać raka
Autor: Fot. Arch. Gosia Górna

Witaj Gosiu. Przyznam, że pomimo swojego doświadczenia dziennikarskiego są rozmowy, wobec których czuję tremę. Rozmowy trudne, ale absolutnie konieczne. Wydaje mi się, że rozmowa z Tobą będzie jedną z tych. Zatem tak na wstępie pytanie – jak długo pomagasz ludziom w emocjonalnym przejściu w trakcie leczenia raka?

Witaj Darku. Bardzo się cieszę ze mogę z tobą rozmawiać o tam ważnych sprawach. Zajmuję się tamtem szeroko pojętego zdrowia już od ponad 25 lat.

 

Dlaczego to robisz? Skąd w tobie chęć pomocy w tak trudnych sytuacjach życiowych?

Kiedy byłam dzieckiem wiedziałam już, że kiedyś będę pomagać innym. Miałam dużą wrażliwość i jakoś intuicyjnie wyczuwałam co kogo smuci i co mogłabym zrobić, aby pomoc danej osobie poczuć się lepiej. Zdawałam zawsze dużo głębokich pytań, a moi znajomi w szkole mówili ze czują się lepiej po spotkaniu i maja większą jasność w głowie. W trudnych mi momentach pisałam sobie wiersze przepływały przeze mnie informacje wypełnione prowadzeniem, jasnością, inspiracją. Nie pochodziło to z mojej głowy, ale bardziej z duszy i intuicji.

Kiedy wyjechałam z Polski w wieku 21 lat i przyjechałam do Anglii zupełnie sama - zmuszona byłam w pełni zaufać swojej intuicji i dzięki temu szybko znalazłam się w miejscu gdzie byłam potrzebna – czyli w akademii East West Centre, gdzie poddałam się studiom na temat tego jak używać makrobiotycznego gotowania do pomocy ludziom cierpiącym na raka.

Gotowałam dla nich przez parę lat ale bardzo szybko zrozumiałam jednak ze jedzenie to nie wszystko i ze nasze myśli, emocje, wewnętrzne konflikty mają ogromny wpływ na nasze zdrowie i ze trzeba zacząć od duszy, umysłu i serca aby odzyskać zdrowie. Po wielu latach uczenia się wielu terapeutycznych metod zaczęłam pracować jako coach transformacji.

Pracowałam z klientami na wielu poziomach, :emocjonalnym, mentalnym i duchowym Dostałam zaproszenie, aby pracować w klinice kobiet chorych na raka piersi w Londynie. Tam spędziłam 18 lat. Tam miałam przywilej wspierać tysiące kobiet w przygotowaniu na spokojną śmierć, ale głownie pomagałam im w odnalezieniu wewnętrznego spokoju, wypuszczeniu tego co im nie służy, poglebieniu miłości siebie i powrotu do zdrowia.

Praca z ludźmi przynosi mi niesamowita radość, spełnienie i szczęście. Dostałam taki talent wiec nie wyobrażam sobie, aby robić cokolwiek innego. Dzisiaj klinika ta jest już zamknięta a ja pracuję teraz jako coach, trener intuicji i mówca.

Myślę, że rodzimy się wszyscy z pewnym powołaniem i kiedy słuchamy serca to prędzej czy później odkrywamy jakie są nasze dary, talenty i jak możemy najlepiej służyć innym. Teraz pomagam innym w tym, aby robili to do czego zostali powalani z pewnością.

 

Czy twoja działalność ma związek z twoim wykształceniem lub doświadczeniem zawodowym?

Chyba na to już odpowiedziałam. Klinika, w której pracowałam była ośrodkiem charytatywnym. Panie, które do nas trafiały nie płaciły za swoje wizyty. Czasami trafiały właśnie ze szpiala, bo zadawały lekarzowi takie pytanie: Panie doktorze ja przed diagnoza raka miałam bardzo stresujący i ciężki czas w życiu. Kiedy dostałam raka w cale nie byłam zaskoczona. Czy jest jakieś miejsce Londynie, gdzie mogę pozbyć się tego stresu, złości, smutku i leku i w końcu zacząć o siebie dbac jak należy? Nazywała się The Breast Cancer Haven – była to alternatywna klinika, która zrzeszała terapeutów, akupunkturzystów, homeopatów, naturoterapeutów, nauczycieli yogi, chi gung, itd. Ja zajmowałam się : mind-body therapy.

 

Powiedz – z własnego doświadczenia – co jest najważniejsze w tego typu pomocy ludziom, którzy mają świadomość zmagania się z nowotworem?

To jest bardzo dobre pytanie Darku. Tutaj można by to podzielić to wstępnie na 3 rozdzieje pomocy. 1.Pomoc jaka mogą dostać od bliskich 2. Pomoc od profesjonalisty 3. Pomoc od samego siebie.

1. Pomoc od rodziny, przyjaciół, partnera.

Jeśli twój bliski dostaje diagnozę to dowiedz się również jak zadbać o siebie abyś mógł odnaleźć się w nowej sytuacji i zadbać o swoje własne lęki zwianych z utratą tej osoby i nie przenosić swojego stresu na bliską ci osobę. W sytuacji, kiedy sami bardzo się boimy zaczynamy panicznie i szybko szukać rozwiązań dla tej osoby potencjalnie zasypując ja tysiącem dobrych rad, rozwiązań, suplementów. To może przytłaczać ją jeszcze bardziej doprowadzając do poczucia zagubienia, samotności, bezsilności i przesytu informacji. Często informacje które osoba chora dostaje od lekarzy i przyjaciół są w konflikcie i osoba nie wie co robić dalej. Warto pamiętać ze ta osoba potrzebuje wsparcia, możliwości podzielenia się emocjami, troskami, bez poczucia ze musi od razu być dzielna i pozytywna. Podzielenie się swoimi emocjami i byciem głęboko wysłuchanym i wspartym jakakolwiek jest nasza decyzja w sprawie leczenia jest ważna częścią w powrocie do siebie, powrocie do własnej mądrości, intuicji i mocy. Warto zapytać się drugiej osoby: Jak się czujesz, czego potrzebujesz? Co mogę dla Ciebie zrobić? Często jednak osoba ta nie jest gotowa na żadne pytania i potrzebuje na po czątku spokoju, otulenia i miłości.

B. Pomoc od profesjonalisty

Oprócz oczywistej medycznej pomocy lekarza dobrze znaleźć kogoś kto pomoże osobie chorej odnaleźć w tej całej sytuacji spokój, perspektywę i poczuć że ma w tej sytuacji swoją wewnętrzną moc. Świadomość alternatywach rozwiązań może pomoc w tym, aby osoba poczuwała się że jest współodpowiedzialna za swój powrót do zdrowia. Jeśli znajdzie się ktoś kto pomoże tej osobie w słuchanie Się w swoje ciało i posłuchanie wewnętrznej mądrości to powrót do zdrowia może przebyć o wiele szybciej lub łatwiej. Wiedza o oczyszczaniu organizmu, odpowiedniej diecie, wizualizacji, medytacji, pracy z ciałem i umysłem może być fenomenalną pomocą, jeśli ta osoba sobie tego życzy i jest na to otwarta.

C. Pomoc od samego Siebie

Należy tej osobie pomoc w tym, aby zaufała sobie. Nie należy jej zbyt dużo doradzać lub przeszkadzać w podejmowaniu decyzji chyba że tego pragnie. Często w swojej karierze byłam świadkiem jak często kochająca rodzina wywierała ciśnienie przy decyzjach leczenia… tutaj należy wpierać w spokojnym myśleniu przez budowanie zaufania do siebie i swoich decyzji jak i stwarzanie korzystnych warunków do uzdrowienia – spokój, radość i miłość.

 

Jakich błędów należy unikać chcąc starać się pomóc w tym zakresie?

Oj, to jest cudowne pytanie. Ja niestety sama takie błędy zrobiłam, ponieważ łatwo o nie kiedy kogoś kochamy i sami się boimy. Kiedy ktoś zostaje zdiagnozowany to często trafia w kołowrotek opinii, decyzji, szpitali, lekarzy i może wystąpić duży poziom lęku lub nawet paniki, przytłoczenia i nie możności podjęcia decyzji. Warto zachęcić bliska nam osobę do zrobienia czegoś co da jej chwile spokoju, perspektywy i przestrzeni… Warto tutaj zadawać mądre pytania i słuchać intuicji i serca.

 

Czas choroby, diagnozy jest czasem niepewności i dużego poziomu leku. Jesteś autorką metody i bestselerowej książki na ten temat “Expansion Game” w tłumaczeniu na polski – “Gra w Ekspansje”. Mówi ona o technice, która pomaga w pracy z lekiem. Co chciałaś przekazać tą publikacją?

Wiedza o tym jak radzić sobie z lękiem i ze stresem jest kluczowym umiejętnością, aby radzić sobie w życiu. Jak wiemy, chroniczny lęk lub stres ma znaczący wpływ na system immunologiczny. Warto wiec nauczyć się z nim pracować i znaleźć swoje własny sposób na szybki relaks każdego dnia. Warto na przykład zacząć dzień od świadomego oddechu, medytacji, intencji. Wieczorem należy stworzyć sobie warunki by usypiać z uczuciem wdzięczności i spokoju.

Natomiast książka ta pomaga zrozumieć lek, przytulic go i zamknięć na sukces.Za każdym naszym lekiem kryje się okazja do rozwoju, pójścia na kolejny poziom ekspansji. Jest on naszym przyjacielem, bo za każdym lekiem kryje się lepsza wersja siebie, a warto pamiętać ze nigdy nie wznieśmy się ponad to czemu boimy się zajrzeć w oczy. Sama metoda natrudziła się w trakcie mojej sesji z Sophie - 24 letnią, pacjentką chorą na raka piersi, która nie przerwanie płakała przez kilka miesięcy z powodu lęku przed śmiercią.

W trakcie naszego spotkania dostałam inspiracji jak jej pomoc i narodziła się Expansion Game, która teraz pomaga tysiącom ludzi rozprawić się z takimi lekami jak: Lęk przed odrzuceniem, krytyką, porażką, a nawet sukcesem.

 

Czy masz w zamyśle także inne publikacje tematyczne?

Jest jeszcze kila książek, które chcą być napisane. Książka o intuicji i samo uzdrawianiu i sile błogosławieństwa i serca. Natomiast stworzyłam w obu językach polskim jak i angielskim, videa, programy on-line jak i medytacje, które wprowadzają nas w stan spokoju, nadziei co daje nam poczucie większej sprawczości i mocy. Zapraszam naszych czytelników do pobrania bezpłatnej porannej medytacji która przygotowuje nas pozytywny dzień jak I medytacje umiłowania siebie która otwiera serce.

 

Jesteś również trenerem intuicji. Jaka role odkrywa intuicja w powrocie do zdrowia.

Z mojej długoletniej pracy wynika ze intuicja jest jednym z najwyższych elementów w powrocie do zdrowia. Warto nauczyć się jak z nią komunikować, jak wsłuchać się w głos swojego ciała, w te również nieusłyszane emocje, niespełnione potrzeby, które wibrują w komórkach. Nasze ciało i dusza wiedzą co ważnego chce nam przekazać nasza choroba. Jeśli zatrzymamy Się na chwile i damy sobie czas na cisze to dowiemy się: O co nas prosi nasze ciało i dusza? Co ignorowaliśmy przez wiele lat? Co należy zmienić, czego się pozbyć z życia, co nam odbiera energie i siły witalne? Czego najbardziej pragniesz na co jest już najwyższy czas w twoim życiu?

Jeśli spojrzymy na chorobę jako dar i informacje to może to być początek czegoś cudownego i bardzo transformującego. Ważne jest wiec aby ufać swojej intuicji i prowadzeniu i w tedy będziemy podejmować doskonale decyzje w sprawie uzdrawiania jak i również każdej innej dziedzinie naszego życia.

 

Powiedz zatem, nieco podsumowując, jak najskuteczniej pomóc osobom w emocjonalnym przejściu w trakcie leczenia nowotworu?

Słuchaj uważnie, wspieraj, pytaj czego ta osoba potrzebuje, zadbaj o swoje emocje, aby znaleźć wsparcie i wewnętrzny spokój.

 

Zatem gdzie takie osoby mogą lub powinni zgłaszać się? Gdzie powinni szukać pomocy? Tutaj jest trochę ciekawa sprawa, bo ja jako tako nie chce już pracować specjalnie z rakiem. A klinika w której ja pracowałam została zamknięta w czasie covidu…

Musze się nad tym zastanowić. Natomiast jeśli chodzi o mnie to mam parę rzeczy bezpłatnych z którymi chętnie się podzielę, a szczególnie jeśli osoba ta zna angielski, bo mam cały program na ten temat.

Wiec myślę, że jeśli do mnie to najlepiej, aby zaciągnęli sobie moja medytacje umiłowania siebie i mogą do mnie napisać. Cały czas jakieś kursy prowadzę, wiec jak będzie kilka osób to zrobię kurs na temat uzdrowiania siebie. Ale mogą na pewno zacząć od tej medytacji, która jest cudowna. Medytacja umiłowania siebie - gosia-gorna.mykajabi.com.

 

Poranna medytacja:

https://soundcloud.com/gosia-gorna 

https://gosia-gorna.mykajabi.com/gra-w-ekspansje 

www.gosiagorna.com

https://www.facebook.com/gosia.gorna.1/

https://www.facebook.com/GosiaGornaCoach

https://www.facebook.com/GosiaGornaPL



Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Przeczytaj także
Reklama