Popek: Muszę wygrać moją następną walkę

  • 29.07.2018, 16:44 (aktualizacja 05.10.2018, 08:24)
  • Popek, Popek Rak, MMA, Walki w klatkach, Paeł Mikołajuw, ksw
Podziel się:
Oceń:
Wiadomo już, że Paweł Mikołajuw, znany jako Popek, wróci do klatki podczas KSW 45, które odbędzie się 6 października 2018 roku w londyńskiej Wembley Arenie. Raper po porażce z Tomaszem Oświecińskim dostał kolejną szansę od włodarzy KSW. Zawodnik zdradza, że teraz skupia się przede wszystkim na treningu wydolnościowym.

KSW w swoich szeregach ma nie tylko świetnych sportowców, lecz także celebrytów walczących w freak fightach. Popek przyznaje, że udział w takich walkach to dla niego niezwykła przygoda, a zarazem dokonały trening. Pytany również o to, z kim chciałby zawalczyć podczas gali w Londynie, raper wyznaje, że chce rewanżu z Tomaszem Oświecińskim.

– KSW jest spoko. To fajna przygoda i mam nadzieję, że wyjdzie mi to na dobre, niekoniecznie na zdrowie. Muszę wygrać moją następną walkę, wtedy będę czuł się w miarę spełniony, tak pół na pół – mówi agencji Newseria Paweł Mikołajuw, raper, zawodnik MMA.

Popek doskonale pamięta swoją pierwszą walkę, która trwała zaledwie 80 sekund. Porażka zmobilizowała go do treningów i dała motywację do rozwoju umiejętności technicznych.

– To był Mariusz Pudzianowski, tę walkę przegrałem. Nie byłem absolutnie gotowy na walkę z Mariuszem. Ten sport polega na tym, że trzeba się rozwijać, budować swoją wydolność przede wszystkim w moim wypadku – mówi Paweł Mikołajuw.

Popek nie rezygnuje również ze swojej kariery muzycznej.

– Jakoś to łączę, w dzień nagrywam, w nocy śpię, pomiędzy nagrywkami trenuję – mówi Paweł Mikołajuw.


Newseria


 


 

 

Popek, Popek Rak, MMA, Walki w klatkach, Paeł Mikołajuw, ksw

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe