Ryanair zarabia krocie na dodatkowych opłatach

  • 27.07.2019, 18:21
  • AG

Podziel się:

Oceń:

Ryanair zarabia krocie na dodatkowych opłatach foto: pixabay
Tania linia lotnicza zarobiła w 2018 roku około 2,2 miliarda funtów w opłatach pozalotniczych, chodzi tu o opłaty np. za większy bagaż, pierwszeństwo wejścia na pokład czy wybranie miejsc. Ryanair był piąty na liście światowych przewoźników, którzy najlepiej zarabiają na dodatkowych usługach, podała grupa badawcza IdeaWorks Company.

Dodatki stanowią 31 procent rocznych przychodów Ryanair. Linie kuszą klientów niskimi cenami biletów, ale jednocześnie łatają finansową dziurę wyciągając z kieszeni pasażerów fortunę. A trzeba przyznać lubimy korzystać z dodatkowej oferty, wybór miejsca i priorytetowy boarding – to zdaniem ekspertów hity wśród pasażerów. Chcemy mieć pewność, że siedzenie obok nas zajmie ktoś z kim podróżujemy, a rodziny, zwłaszcza z małymi dziećmi, nie chcą z kolei tracić czasu i nerwów na czekanie w kolejce przed wejściem na pokład, więc płacą. Opłata za pierwszeństwo wejścia na pokład samolotu Ryanair wynosi 6 GBP.

Najwięcej wydajemy jednak na opłaty za bagaż. Ryanair zmienił politykę bagażową w zeszłym roku, od tamtej pory pasażerowie niepriorytetowi mogą mieć przy sobie jedną małą torbę osobistą, o rozmiarze nie większym niż 40 cm x 20 cm x 25 cm (niewielka torebka, torba na laptopa lub mały plecak).

Klienci, którzy chcą wnieść do samolotu zwykłą torbę podręczną, muszą zapłacić 12 GBP. Ale jeśli zapłaciłeś za pierwszeństwo wejścia na pokład, możesz także zabrać ze sobą darmową małą torbę osobistą, a także torbę kabinową, która nie może ważyć więcej niż 10 kg i musi zmieścić się w schowku nad głową.

Biorąc pod uwagę fakt, że nowe zasady dotyczące bagażu obowiązywały przez zaledwie 2 ostatnie miesiące 2018 roku, zyski z tego tytułu w 2019 roku będą z pewnością o wiele większe.

Dodatki to prosty i skuteczny sposób na poprawę kondycji ekonomicznej przewoźnika. Polityka taka jest stosowana również przez Wizz Air, a polega na tym by rozłożyć ofertę na wiele elementów, jak to tylko jest możliwe. Zwłaszcza tanie linie lotnicze, wychodzą z założenia, że pasażer powinien mieć zagwarantowane w cenie biletu jedynie to, z czego musi skorzystać, czyli z fotel na pokładzie. Całą resztę może dokupić.

AG

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe