Pożar bloku – aktualizacja

  • 23.08.2019, 18:59
  • Żródło: The Eveniong Standard
Podziel się:
Oceń:
Pożar bloku – aktualizacja foto: London Fire Brigade
Pożar wybuchł w bloku przy Darfield Way w Notting Hill, na miejscu pracowało około 70 strażaków, oficerowie policji i ratownicy medyczni, ogień szybko opanowano.

Służby zabezpieczyły teren, mieszkańców bloku na czas akcji gaśniczej umieszczono w lokalnym domu kultury, przebywali pod opieką pracowników Royal Borough of Kensington and Chelsea Council.

Radna Kim Taylor-Smith powiedziała: „Oczywiście będziemy musieli zbadać przyczyny pożaru, ale w tej chwili jestem po prostu wdzięczny, że wszyscy są bezpieczni”. „Społeczność ta widziała tragedię w Grenfell dwa lata temu i jestem w pełni świadoma jak bardzo musieli się dziś bać”, dodała.

 

„Na miejscu są nasi urzędnicy wraz z kolegami z NHS i dla wszystkich, którzy potrzebują wsparcia, zostało otwarte centrum Frinstead House. Na miejscu mamy również wodę i artykuły dla dzieci. Chciałabym podziękować Londyńskiej Straży Pożarnej za ich szybkie działanie”, mówiła radna podczas akcji.

Mieszkańcy nie kryli przerażenia. Dhin Chittenden zalała się łzami gdy usłyszała, że musi się ewakuować. 26-letnia recepcjonistka, która mieszka w budynku z mężem od miesiąca, obawiała się, że tragedia jaka spotkała mieszkańców Grenfell Tower może się powtórzyć. „Ciągle o tym myślałam. Jeśli zdarzyło się to tam, to mogłoby się to powtórzyć”. Para uciekła z płonącego budynku dopiero po interwencji pracownika obsługi technicznej, który zapukał do ich drzwi przekazując dramatyczną informację o pożarze. Kobieta wybiegła na ulicę w kapciach, z kluczami i telefonem w ręku.

Miguel Alves, który przeżył pożar Grenfell Tower w 2017 roku, przyznał: „Jestem zszokowany, to dzieje się 300 lub 400 metrów od wieży Grenfell. Budynek stoi na tym samym terenie. Trudno uwierzyć, że ta sytuacja mogłaby się powtórzyć”.

Ogień udało się szybko opanować, ale strażacy pozostali na miejscu do godzin popołudniowych by zabezpieczyć budynek. Wszczęto również dochodzenie, w celu wyjaśnienia przyczyn pożaru. Tylko dzięki szybkiej interwencji osób, które zauważyły dym i zaalarmowały służby, nie doszło do groźniejszej sytuacji, podkreślają służby.

Źródło: The Eveniong Standard

Zdjęcia (4)


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe