Jubileusz i cztery pasy na szali podczas KSW 50

  • 03.09.2019, 16:52
  • Artur Kieruzal
Podziel się:
Oceń:
Jubileusz i cztery pasy na szali podczas KSW 50 Materiały prasowe / kswmma.com / Na zdjęciu: Damian Janikowski
Trzecia, wyjątkowa gala KSW w Londynie coraz bliżej. Wyjątkowości temu wydarzeniu nadaje oczywiście fakt, że będzie to gala jubileuszowa, z numerem 50. Nie tylko jednak ta liczba świadczy o świetnie zapowiadającym się evencie w hali Wemebley Arena, ale również starcia, na które czekają fani MMA.

Co ważne, na całej karcie walk zbliżającej się gali, można zobaczyć aż cztery pojedynki mistrzowskie. To natomiast powoduje, że KSW 50 będzie drugim w historii marki wydarzeniem, podczas którego fani obejrzą więcej niż trzy mistrzowskie starcia. Pierwszą taką galą była gigantyczna KSW 39: Colosseum, zorganizowana dla ponad 57 tysięcy widzów na PGE Narodowym. Wówczas to fani mieli okazję zobaczyć aż 5 mistrzowskich bojów w okrągłej klatce KSW.


Podczas nadchodzącej gali w Londynie kibice zobaczą trzy walki w obronie tytułów mistrzowskich i jedną o pas tymczasowy. W królewskiej kategorii wagowej do klatki KSW powróci Phil De Fries, mistrz wagi ciężkiej, który nie tylko przebojem wdarł się do organizacji KSW, ale również całkowicie przetasował swoją kategorię wagową. Najpierw, w kwietniu 2018 roku, wyszedł do boju o zwakowany pas wagi ciężkiej z niebezpiecznym i lubiącym nokautować swoich rywali Michałem Andryszakiem. Nie będąc faworytem tego pojedynku błyskawicznie rozprawił się z Polakiem i zasiadał na tronie królewskiej kategorii. Następnie, również przed czasem, zdominował i poddał Karola Bedorfa, najdłużej panującego mistrza wagi ciężkiej organizacji KSW. W roku 2019 natomiast zmierzył się w superwalce z Tomaszem Narkunem, mistrzem wagi półciężkiej i ponownie to jego ręka została uniesiona w geście zwycięstwa. De Fries będzie więc bronił swojego pasa już po raz trzeci i nie zamierza go łatwo oddać, szczególnie, że będzie walczył na własnej ziemi. W drugim starciu mistrzowskim KSW 50, wspomniany wcześniej Tomasz Narkun, powróci do swojej naturalnej kategorii wagowej, by w niej po raz czwarty bronić tytułu mistrzowskiego.

W wadze półciężkiej zawodnik ze Szczecina rządzi od pierwszej gali KSW w Londynie, czyli od roku 2015. Wówczas to Polak znokautował Gorana Relicia i odebrał mu tytuł mistrzowski. W kolejnych walkach nikt nie był  w stanie sprostać Tomkowi i kolejno ulegali mu: Cassio Barbosa de Oliveira, Rameau Thierry Sokoudjou i Marcin Wójcik. Po udanych obronach pasa przyszedł czas na największe wyzwanie w karierze i niesamowite starcie z prawdziwą legendą, Mamedem Khalidovem. Pojedynek ten przeszedł do historii, bowiem Tomasz Narkun zaskoczył cały świat sportów walki i poddał niepokonanego od lat Mameda. Szybko doszło do rewanżowego starcia, w którym Tomasz ponownie okazał się lepszy i tym samy ugruntował swoją pozycję jednego z najlepszych Polskich zawodników MMA. Po wieloletnim paśmie sukcesów przyszła jednak porażka i przegrana w walce z Philem De Friesem o pas wagi ciężkiej. Teraz więc Tomasz powróci do kategorii półciężkiej, w której święcił największe tryumfy i zmierzy się w obronie pasa z Przemysławem Mysialą. 


Kolejny pojedynek mistrzowski gali w Londynie przeniesie fanów MMA do wagi półśredniej, w której aktualnym królem jest Roberto Soldić. Chorwat, który dysponuje niesamowitą mocą w swoich pięściach, zupełnie niespodziewanie stał się jedną z największy gwiazd organizacji. Gdy wchodził bowiem w zastępstwie do boju z Borysem Mańkowskim, nikt nie spodziewał się, że nie tylko odbierze mu mistrzowski tytuł, ale też brutalnie i bezpardonowo rozprawi się z Polakiem. Po tym zwycięstwie oczy fanów zwróciły się jednak na Soldicia, który w pierwszej obronie pasa również wprawił kibiców w osłupienie, tym razem jednak przegrywając przez nokaut z Dricusem Du Plessisem. Roberto czuł jednak, że to problemy z robieniem wagi mogły wpłynąć na jego dyspozycję w tym boju i już w rewanżowym pojedynku odpłacić Du Plessisowi za wcześniejszą porażkę i znokautował go odbierając mu pas mistrzowski. W kolejnym boju Roberto błyskawicznie rozprawił się z Viniciusem Bohrerem, a następnie stanął do obrony tytułu z równie mocno bijącym jak on Krystianem Kaszubowskim. Soldić szybko jednak pokazał, że to jego ciosy mają większą moc i znokautował Polaka w pierwszej rundzie starcia. Teraz będzie chciał powtórzyć ten sukces i podczas gali w Londynie zmierzy się w kolejnej obronie tytułu z Patrikiem Kinclem. 

 

To jednak nie koniec mistrzowskich emocji na KSW 50. W starciu o pas tymczasowy wagi lekkiej zmierzą się z sobą bowiem: Norman Parke i Marian Ziółkowskim. Dwaj bardzo doświadczeni fighterzy, których drogi w końcu się przetną, mają za sobą świetne serie wygranych. Parke, po tym jak dwa razy dał mocną i wyrównaną walkę Mateuszowi Gamrotowi, pokonał  Łukasza Chlewickiego i Mylesa Price’a. Następnie zmierzył się z dwoma byłymi mistrzami KSW, Borysem Mańkowskim i Arturem Sowińskim i żadnemu z nich nie dał szans na zwycięstwo. Czy jednak da radę wygrać z Marianem Ziółkowskim, który z walki na walkę pokazuje się z coraz lepszej strony? 

 

Polak trafił do KSW w zastępstwie i choć nie miał pełnego obozu przygotowawczego, wyszedł do walki z niesamowitym Kleberem Koike Erbstem, byłym mistrzem KSW. Marian przegrał to starcie, ale obiecał, że w następnym pokaże faktycznie na co go stać. Jak zapowiedział, tak też uczynił i w ładnym stylu zwyciężył z nieprzewidywalnym Grzegorzem Szulakowskim. W kolejnym boju wszedł do klatki, by zmierzyć się z lubiącym ringowe wojny, Gracjanem Szadzińskim. Bardzo dobry plan na walkę i przygotowanie do niej pozwoliły na uniknięcie szalonych wymian i techniczne zdominowanie rywala w świetnym, stójkowym pojedynku. Zwycięstwo to natomiast otworzyło Marianowi drogę do walki o pas na KSW 50. 


Podczas nadchodzącej gali w stolicy Anglii kibice zobaczą zatem cztery boje mistrzowskie i cztery pas na szali. Czy któryś z nich zmieni właściciela? Czy fani KSW zobaczą nowych mistrzów? A może to starzy wyjadacze po raz kolejny udowodnią swoją najwyższą, sportową wartość? Na wszystkie te pytania poznamy odpowiedzi już 14 września, podczas gali KSW 50, która odbędzie się w Londynie. 
 

Artur Kieruzal

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe