Obywatele UE, przed Brexit'em, są coraz bardziej dyskryminowani

  • 23.09.2019, 10:37
  • Źródło: The Sky News

Podziel się:

Oceń:

Obywatele UE, przed Brexit'em, są coraz bardziej dyskryminowani foto: pixabay/archiwum
Jak ujawnia The Sky News, obywatele Unii Europejskiej są dyskryminowani i pomijani podczas aplikowania o pracę czy próby wynajęcia lokalu. Właściciele i pracodawcy, proszą osoby pochodzące z krajów UE o dostarczenie kopii dokumentów potwierdzających ich settled status.

Chociaż Wielka Brytania wciąż należy do Unii, to coraz więcej osób alarmuje, że spotyka się z nieuczciwym zachowaniem brytyjskich firm. Firmy zaś twierdzą, że dokumenty dotyczące statusu, pozwolą upewnić się, że osoba ma prawo do życia i pracy w Wielkiej Brytanii po Brexicie, czyli jawnie przyznają, że oceniają wartość danego pracownika nie na podstawie jego kompetencji i umiejętności a pochodzenia.

Choć zachowanie takie jest niezgodne z prawem, to zachodzi obawa, że kwestia statusu będzie wykorzystywana podczas rekrutacji czy podpisywania umowy najmu.

Giulia Pettenuzzo mieszka w Londynie od dwóch i pół roku, w tym czasie kilkakrotnie zmieniała pracę. Prowadzi także blog dla Włochów, którzy szukają zatrudnienia w stolicy UK. Kiedy niedawno ubiegała się o nową posadę, poproszono ją o przedstawienie dokumentów potwierdzających jej status. „Podczas wywiadu, poprosili mnie, abym pokazała im moje dokumenty, mój dowód osobisty,zszokowana dałem im mój paszport”. „Zapytali, że jesteś z Włoch? A ja odpowiedziałem - tak, mogę pracować na paszport, ale potem musiałam wypełnić formularz dotyczący mojego statusu”, powiedziała.

W tamtym czasie Giulia nie ubiegała się jeszcze o settled status. By nadal uczestniczyć w procesie rekrutacji, kobieta musiał od razu po powrocie do domu złożyć wniosek o status.


Barbara Drozdowicz prowadzi East European Resource Centre, i również przyznaje, że obserwuje narastającą dyskryminację Europejczyków z Europy Wschodniej. „Niezależnie od tego, czy jest to celowe, czy nie, to jest to po prostu dyskryminacja. Settled status może być postrzegany jako dodatkowe narzędzie dyskredytowania, dla tych, którzy i tak mogą to zrobić, bo od nich zależy decyzja”.

"Są przypadki, w których warunki zatrudnienia ulegają pogorszeniu z powodu statusu osiedleńca, mówi się nam - Mogę wybrać, kogo chcę, usiadaj i zamknij się”, mówi Drozdowicz.

„Jednym z problemów związanych z dyskryminacją jest to, że ofiary nie mają dostępu do wymiaru sprawiedliwości, nie jest to proste, nie ma jednego organu ścigania, do którego można by się udać”, dodała.

W Centrum prowadzonym przez Panią Barbarę, codziennie pojawia się setki osób szukających wsparcia. O settled status można aplikować do marca, ale od początku pojawiają się zarzuty, że system jest zbyt skomplikowany i niedostępny dla osób starszych, słabo mówiących po angielsku lub słabo posługujących się komputerem.

Według danych opublikowanych w sierpniu tego roku, nieco ponad 1,3 miliona osób złożyło wniosek o status osoby osiedlonej, to zaledwie 38% wszystkich uprawnionych.

Źródło: The Sky News

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Gosc
Gosc 23.09.2019, 19:06
O to chodzi w Brexicie. Nie ma sie czemu dziwic. Brytyjczycy glosowali za Brexitem po to, zeby ograniczyc imigracje, nie placic do budzetu Unii horrendalnych sum oraz nie musiec dluzej sluchac sie Brukseli.
J.S.
J.S. 24.09.2019, 07:08
Brytyjczycy płacili dużą składkę do budżetu a potem dostawali sporą część tego z powrotem w postaci dotacji rolnych.

Pozostałe