Bo chcieć to móc - Ile kosztuje Japonia?

  • 13.03.2020, 12:48
  • Bo chcieć to móc

Podziel się:

Oceń:

Bo chcieć to móc - Ile kosztuje Japonia? Fot. Bo chcieć to móc
Pieniądze to zawsze gorący temat i w przypadku podróżowania nie jest inaczej. W sumie to jest jedno z najczęściej zadawanych pytań, jakie otrzymujemy – ile wydaliście na wyjazd. Albo, który kraj był najdroższy i czemu to była Japonia. I dziś właśnie odpowiem na pytanie, ile kosztował nas miesięczny pobyt w Japonii.

Wiele artykułów i filmów o wydatkach zawsze skrywa odpowiedź do samego końca, aby widz czy czytelnik pozostali do ostatniej chwili. Wyjdźmy poza ramy i przejdźmy do sedna. Przez 30 dni, jakie spędziliśmy w kraju kwitnącej wiśni, na nas dwoje wydaliśmy 10 tys. złotych lub jak kto woli około 2 tys. funtów, w tym lot w jedną stronę. 

Czy to dużo? Ocenę pozostawiam wam, ale my uważamy, że zrobiliśmy to naprawdę w bardzo niskiej cenie. A jak dokładnie? 

Japonia kojarzy się jako kraj nowoczesnych technologii, zautomatyzowanych sedesów oraz anime (takie bajki) i mangi (takie komiksy). Tokio, jako największa metropolia świata, jako stolica luksusu i zabójczych cen. A ja wam powiem, że w Tokio było dość często taniej niż w Warszawie. A jakby tak porównać bardziej realnie, to ceny były londyńskie. 

Jedzenie wystarczyło kupić wieczorem po zwiedzaniu, gdy na produktach wystawionych rano lądowały obniżki po 60-80 proc. Chodziliśmy do supermarketów, które często były w podziemiach, a nie na powierzchni miasta, by już za 5 funtów zrobić zakupy na wieczór. Co do noclegów jednak to my 23 z 30 nocy spędziliśmy u osób, które nas zapraszały do siebie. To była gigantyczna oszczędność pieniędzy, ale i tak nocleg w Japonii bez problemu znajdziecie za 30-40 funtów dla dwojga. Możecie spodziewać się, że tak zwana „tania nora” będzie standardem przewyższać niejeden hotel. 

Mieliśmy okazję także pracować w Japonii na wolontariacie przez 12 nocy, co jest super rozwiązaniem dla budżetu. Kopaliśmy bambusy, uczyliśmy angielskiego, a to wszystko w 100-letnim domu na prawdziwej prowincji. Oczywiście kibelek musiał być zmechanizowany.

Bardzo drogi jest transport. Dziennie na poruszanie się po Tokio trzeba wydać 10 funtów, a jeśli chcemy pokonać ogromne odległości, jak na przykład z Tokio do Kioto, Hiroszimy czy Osaki, to najlepiej posiadać JRPass. Ten bilet upoważnia do tygodniowego korzystania z największej firmy przewozowej JR. Właśnie ten bilet zapewnia fajne doświadczenie, jakim jest jazda Shinkansenem z zawrotną prędkością 250-350 km/h. Japonia to bardzo duży kraj i ten bilet pozwolił nam pokonać 800 km w niecałe 5,5 godziny z przesiadką do Hiroshimy. Dla porównania, nasz znajomy na tej samej trasie wydał połowę ceny (około 200 zł), ale przesiadał się 17 razy i jechał 14 godzin! 

Wszystkie dokładne wydatki co do grosza przedstawiamy w filmie. Tam dosłownie na czynniki pierwsze rozbijamy i pokazujemy ceny w Japonii – od produktów spożywczych po atrakcje. 

Uważamy, że nasze wydatki były naprawdę niskie w porównaniu do tego jak dużo zwiedziliśmy. Gdyby tak przez miesiąc podróżować po całej Anglii, przylecieć tam i poruszać się transportem miejskim, wchodzić do najważniejszych atrakcji, jeść w marketach i restauracjach to myślę, że dwie osoby spokojnie byłyby w stanie wydać bardzo podobną kwotę. 

Sam kraj bardzo wam polecamy i zachęcamy do obejrzenia serii filmów o nim oraz o zaskakujących zwyczajach i kulturze Japończyków. 

Natalia i Dominik

www.bochciectomoc.pl

dominikwalicki.pl

YT Bo Chcieć To Móc

FB Bo Chcieć To Móc

Bo chcieć to móc

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe