7-latka zadźgana w parku na oczach rodziców

  • 23.03.2020, 11:03
  • SDG

Podziel się:

Oceń:

7-latka zadźgana w parku na oczach rodziców Źródło: Archiwum
Greater Manchester Police prowadzi dochodzenie w sprawie zabójstwa dziecka w Bolton, na miejscu zdarzenia zatrzymano 30-latkę, kobieta nie znała dziewczynki.

Dziecko zostało dźgnięte nożem w Queen's Park w niedziele około godziny 14.30 czasu lokalnego. Policja i ratownicy medyczni znaleźli 7-latkę leżącą na ziemi - miała poważne obrażenia ciała. Dziecka nie udało się uratować.

Kobietę schwytali świadkowie i przekazali w ręce policji, odpowie za morderstwo. Okoliczności tragedii nie są znane, rodzina dziecka zeznała, iż atak nie był sprowokowany zachowaniem dziecka.

Russ Jackson, zastępca komendanta Greater Manchester Police, powiedział: „Tak brutalnego ataku nie można opisać słowami. Rodzina dziewczynki wybrała się do parku w Dzień Matki by spędzić wspólnie czas, kiedy do dziecka podeszła kobieta i zadał cios. Po krótkim czasie, dziewczynka zmarła”.

30-latka przebywa obecnie w policyjnym areszcie, dziś zostanie przesłuchana.

„Robimy wszystko co w naszej mocy by zrozumieć motywy działania kobiety. Z naszych informacji wynika, że 30-latka cierpiała na zaburzenia psychiczne. Rodzina dziecka przeżywa koszmar, rodzice pozostają pod opieką naszych psychologów. To co się stało jest przerażające, nie potrafię wyobrazić sobie, przez co przechodzą ci ludzie”, wyznał komendant.

SDG

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

X
X 23.03.2020, 16:37
Gdyby siedzieli na *** jak zaleca sie. To nikomu by sie nic nie stalo.
Rodzic
Rodzic 24.03.2020, 01:50
Jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to nie odzywaj się w cale ! Mieli prawo wyjść z córką z domu i nikt nie miał prawa mordować im dziecka !!! Postaraj się teraz postawić w ich sytuacji jak byś ty się czuł i czy twój komentarz jest tu potrzebny.
B
B 23.03.2020, 19:20
To jest czas na social distancing, nie na siedzeniu w domu. Jesli trzeba bedzie miec pozwolenie na wyjscie to spacer w gronie domownikow ma byc dopuszczalny. Siedze w izolacji socjalnej ale wychodze codziennie z dziecmi na godzine czy pol spaceru do okola okolicy. Wszedzie pusto wiec sie od nikogo nie zaraze. Niczego nie dotykamy. Poprostu biegamy lub idziemy sobie.

Pozostałe