Siłą usunięto go od łóżka umierającego dziecka teraz pozywa szpital

  • 03.08.2020, 13:33
  • Źródło: The Sky News

Podziel się:

Oceń:

Siłą usunięto go od łóżka umierającego dziecka teraz pozywa szpital foto: The Sky News, screen
Rashid Abbasi został aresztowany przy łóżku swojej umierającej córki w sierpniu ubiegłego roku. Sześciolatka była utrzymywana przy życiu dzięki respiratorom, w końcu podjęto decyzję o odłączeniu sprzętu. Rodzice nie zgadzali się z tą decyzją, ojciec blokował dostęp do dziecka medykom więc wezwali policję. Państwo Abbasi pozywają teraz szpital.

Lekarzy zajmujący się dziewczynką poinformowali, że cierpiała na rzadką chorobą genetyczną. W lipcu 2019 roku sześciolatka trafiła do szpitala w północnej Anglii z ostrą niewydolnością oddechową, była w bardzo złym stanie i przy życiu utrzymywał ją jedynie respirator. Po miesiącu nie widząc szans na poprawę, medycy podjęli decyzję o odłączeniu urządzeń.

Rodzice nie potrafili pogodzić z faktem, że ich córka ma umrzeć, ojciec kurczowo chwycił się łóżka i nie dopuścił do Zainab personelu szpitala. Po 30 minutach wezwano policję, która siłą wyciągnęła mężczyznę ze sali. Władze placówki poinformowały, że ojciec był „agresywny wobec lekarzy, miał również zaatakować jednego z konsultantów zespołu  zajmującego się sześciolatką.

Dr Abbasi uważa, że został pomówiony przez szpital podkreślając, że to on był ofiarą a nie napastnikiem. Mężczyzna wyznał The Sky News, że po tym jak został aresztowany przeszedł zawał serca, wtedy dopiero go uwolniono.  

Rashid i Aliya Abbasi  przyznali, że funkcjonariusze zachowali się w sposób „barbarzyński” a całe zdarzenie opisują jako „życiowy koszmar”. „Lekarze nigdy nas nie słuchali, nigdy nie tłumaczyli podejmowanych działań. Jestem konsultantem w zakresie chorób klatki piersiowej i pracuję w NHS od 30 lat, miałem prawo wiedzieć co robią”, powiedział ojciec.

„Prosiliśmy ich jedynie o to, by zintensyfikowali leczenie, by podano jej wszystko co można w takim przypadku, w przeszłości to zdawało egzamin. Nie zrobili nic, straciliśmy więc zaufanie do lekarzy, gdy nie zgadzaliśmy się na odłączenie respirator krzyczano na nas i obrażano. Wszystko to działo się pół godziny przed planowanym uśmierceniem naszego dziecka”, przyznała pani Abbasi.

Po incydencie szefostwo NHS zwróciło się do Sądu Najwyższego o pozwolenie na odłączenie urządzeń od Zainab, w połowie września - trzy dni przed rozpoczęciem pierwszej rozprawy, dziecko zmarło.  Teraz rodzice pozywają szpital twierdząc, że chcą ukarania odpowiedzialnych tamtej sytuacji, tak by już nigdy nie spotkało to innych ludzi.

Źródło: The Sky News

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe