Ukazała się nowa płyta Moniki Brodki – BRUT!

  • 29.05.2021, 15:30
  • Marietta Przybyłek

Podziel się:

Oceń:

Ukazała się nowa płyta Moniki Brodki – BRUT! fot. Facebook /Brodka
Najnowszy album Moniki Brodki o tytule ,,BRUT” od piątku jest już w sprzedaży, można również posłuchać go na platformach streamingowych typu Spotify. Przed ukazaniem się krążka artystka powiedziała o nim ,,To tworzenie nowego świata na prochach starego. Rozliczenie z przeszłością, podkreślanie, że nie poszłam drogą muzyki ludowej za moim tatą”. Szczegóły w artykule!

Najnowsza płyta ,,BRUT” Moniki Brodki nawiązuje do brutalizmu, nurtu w architekturze późnego modernizmu, powstałego pod koniec lat 40. XX wieku. Według artystki ,,ten styl koresponduje z naturą bycia outsiderem”. Płyta ma niejako charakter manifestu, w którym Monika Brodka sprzeciwia się przypisanym nam odgórnie z powodu płci rolom w społeczeństwie.

,,W "Game Change" podnoszę kwestię ról społecznych przypisanych do płci, niepisanej rywalizacji w związkach i potrzebie uwolnienia. Inspiracją była historia Dziewic Kanunu, które przejęły rolę męską, by realizować pasje i mieć więcej praw, w tym wyborcze. W teledysku idziemy dalej, pokazując, że przejmując rolę męską zyskujemy nowe możliwości.” – mówi Monika Brodka w wywiadzie z Onetem.

 

Inną piosenką, która znalazła się na płycie jest "Hey Man", która podejmuje temat zmiany ról podczas uwodzenia. ,,Usidlanie inaczej postrzegane jest, gdy robi to kobieta. Oba wątki posłużyły za podstawę warstwy wizualnej, która wpisują się w aktualne nastroje społeczne. Żyjemy, będąc uwikłani w role, jakie społeczeństwo nakłada na płeć. To traumatyzujący wątek dla wielu ludzi.” – mówi artystka.

Pod względem muzycznym "BRUT" całkowicie różni się od dwóch poprzednich albumów artystki "Grandy" i "Clashes". Na pierwszej z nich, "Grandzie" w warstwie muzycznej słyszymy wiele instrumentów ludowych. "Clashes" jest powrotem artystki do ,,pierwszych wspomnień z kościoła, mszy świętej i śpiewania muzyki organowej".

Brzmienie płyty "BRUT" jak powiedziała sama artystka jest ,,wyrazem tęsknoty za okresem dorastania, Nirvaną, hip-hopem, Björk”. Wyraźnie na płycie czuć przewijający się klimat lat 90-tych.

Co ciekawe, Monika Brodka zaprosiła do współpracy nad tą płytą swojego tatę Jana Brodkę i Hiroko Komiyę, japońską instrumentalistkę. Płyta w dużej mierze powstała w Londynie, do którego artystka wybrała się, aby skomponować bibliotekę nowych instrumentów oraz nagrać różnego rodzaju dźwięki, które nadały płycie charakterystyczne brzmienie.

 

Marietta Przybyłek

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe