Irlandia zaostrza zasady wjazdu na jej terytorium dla podróżnych z Wielkiej Brytanii

  • 16.06.2021, 09:45
  • Źródło: The Guardian

Podziel się:

Oceń:

Irlandia zaostrza zasady wjazdu na jej terytorium dla podróżnych z Wielkiej… foto: shutterstock
Irlandia wydłuży okres kwarantanny do 10 dni dla podróżnych przybywających z Wielkiej Brytanii, którzy nie są w pełni zaszczepieni. To kolejny kraj, który w obawie przed indyjskim wariantem koronawirusa, zaostrza zasady wyjazdu na swoje terytorium dla podróżnych przybywających z UK.

W związku z rosnącym tempem rozprzestrzeniania się na Wyspach wariantu Delta, wiele państw decyduje się na wprowadzenie surowszych zasad dla podróżnych z Wielkiej Brytanii. Po tym jak premier Boris Johnson ogłosił w poniedziałek przesunięcie terminu wyjścia Anglii z blokady, Irlandia poinformowała, że wydłuża okres kwarantanny dla osób przybywających na jej terytorium z UK, które nie przyjęły obu dawek szczepionki. Podróżni będą musieli spędzić w izolacji 10 dni, przepisy mają wejść w życie niebawem, na razie nie wyznaczono daty.

Osoby w pełni zaszczepione będą podlegać dotychczas obowiązującym zasadom to znaczy – przed wjazdem do Irlandii muszą przedstawić negatywny wynik testu PCR i przejść kwarantannę w domu, którą można zakończyć po pięciu dniach o ile drugi wynik testu będzie negatywny.

Irlandzki minister transportu Eamon Ryan stwierdził, że decyzja Dublina „odzwierciedla zaniepokojenie pojawieniem się wariantu Delta. Jest próbą powstrzymania rozwoju tego wariantu tak długo jak tylko to możliwe, by dać nam czas na zaszczepienie się”.

Przestrogą dla państw na całym świecie, zwłaszcza tych, które utrzymują połączenia lotnicze zarówno z Wyspami jaki i Indiami, może być również ostatnia ocena tempa działania Downing Street, po tym jak ujawniono, że Delta jest bardziej zaraźliwy od innych szczepów koronawirusa. Johnsonowi zarzuca się między innymi to, że powinien znacznie szybciej umieścić na czerwonej liście Indie, gdzie po raz pierwszy wykryto ten wariant. Sąsiednie państwa - Pakistan i Bangladesz, uznano za niebezpieczne cele podróży 9 kwietnia, a Indie dopiero 23 kwietnia i to po naciskach opozycji oraz środowisk naukowych.

Dla porównania francuski rząd ogłosił obowiązkową 10-dniową kwarantannę i testy dla wszystkich przybyszów z Indii 22 kwietnia, Niemcy zareagowały cztery dni później. Jednak Berlin uznał Indie jako „obszar wariantu wirusa o znacznie podwyższonym ryzyku infekcji” uniemożliwiając wjazd do kraju wszystkim podróżnym przybywającym z tego kierunku. Wyjątek stanowią obywatele Niemiec.

Skrajnie rygorystyczną postawę przyjął za to premier Australii, który początkowo objął zakazem wjazdu na terytorium kraju również Australijczyków, którzy podróżowali do Indii. Osobom próbującym złamać nowe przepisy covidowe groziła kara utraty wolności do lat pięciu i kara grzywny w wysokości 50 000 dolarów. Po fali krytyki i protestów, premier wycofał się z tego pomysłu po dwóch tygodniach.

Większość krajów w Europie i na świecie zaostrzyła zasady dla podróżnych z Indii w podobnym czasie, jednak warto pamiętać, że natężenie ruchu między Wielką Brytanią a jej dawną kolonią jest nieporównywalnie większe niż na przykład z państwami członkowskimi UE, co uzasadniało konieczność podjęcia szybszych działań.

Według Urzędu Lotnictwa Cywilnego w lutym, na trasie Indie - Wielka Brytania, podróżowało około 50 000 osób, prawie 900 w każdą stronę dziennie. 13 maja Public Health England informował już, że prawie połowa nowych infekcji wykrytych w Anglii a wywołanych indyjskim wariantem, dotyczy osób, które w ostatnim czasie opuszczały kraj.

Źródło: The Guardian

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe