Zdrowe i bezpieczne grillowanie

  • 17.07.2021, 13:58 (aktualizacja 17.07.2021, 14:05)
  • Źródło: Tygodnik Cooltura, Autor: Beata Wdowczyk – Murfitt

Podziel się:

Oceń:

Zdrowe i bezpieczne grillowanie fot. Shutterstock
Temat substancji rakotwórczych w powiązaniu z grillowaniem jest prawdopodobnie ostatnią rzeczą, o której chcemy rozmawiać, gdy przygotowujemy grilla. Nie chcę od razu powiedzieć, że dzięki burgerom i kiełbaskom możemy... przybrać na wadze. Mam dobrą wiadomość – grillowanie nie musi być dla nas złe i niezdrowe. Jednak warto pamiętać, że grillując możemy zwiększyć ryzyko raka.

Wystarczy jednak kilka prostych kroków, aby nie tylko uniknąć błędów przy grillowaniu i drastycznie zmniejszyć ilość substancji rakotwórczych ukrywających się w posiłkach, ale także sprawić, by smakowały znacznie lepiej.

Grillowanie a substancje rakotwórcze

Wszystkie rodzaje mięsa zawierają aminokwasy, jak również cukry. Jeśli grillujemy w bardzo wysokich temperaturach, substancje te naturalnie wytwarzają cząsteczki zwane aminami heterocyklicznymi (HCA). Są to toksyczne związki występujące również w dymie papierosowym.

Nie możemy zmienić faktu, że mięso składa się z aminokwasów i cukrów. Nie możemy również zmienić faktu, że mięso może wytwarzać chemikalia, które są dla nas naprawdę bardzo złe. Możemy kontrolować jednak całkowitą ilość HCA, którą spożywamy. Najprostszym sposobem, aby to zrobić, jest kontrolowanie, jak upieczone jest mięso, które spożywamy i jaki jest jego rodzaj. Dobrze wysmażone mięso zawiera 3,5 razy więcej HCA niż mięso średnio wysmażone.

 

Kiedy porównamy różne rodzaje mięs, niestety najwyższe stężenie HCA pochodzi z boczku. Na drugim miejscu plasuje się smażona wieprzowina, następnie wołowina, a na końcu jest kurczak.

 

Dobra wiadomość dla wegetarian, którzy lubią grillować to fakt, że rośliny nie mają połączenia kreatyny i cukru, które można znaleźć w mięsie, ani tłuszczu, który pali się wywołując substancje rakotwórcze. Dla przykładu - grillowany ananas jest wspaniały. Tak samo możemy grillować soczyste morele i brzoskwinie.

Kolejna dobra wiadomość to fakt, że ograniczenie substancji rakotwórczych nie oznacza, iż nie powinniśmy grillować mięsa. Poniżej znajduje się kilka prostych i smacznych sugestii, które pomogą zminimalizować narażenie na związki rakotwórcze przed, w trakcie i po grillowaniu.

 

Zmniejszenie czynników rakotwórczych podczas grillowania

 

Marynata

Centrum Badań nad Rakiem na Hawajach odkryło, że marynata teriyaki zmniejszyła HCA o 67 proc. Sos kurkumowo-czosnkowy zredukował je o 50 proc. Kluczem jest tutaj użycie lekkiego sosu na bazie octu, bez cukru. Natomiast skoncentrowane komercyjne sosy barbecue z dodatkiem cukrów w rzeczywistości mogą potroić liczbę HCA w mięsie.

Bazylia, mięta, rozmaryn, szałwia, cząber, majeranek, oregano i tymianek posiadają silne działanie przeciwnowotworowe w grillowanych mięsach. Większość z tych ziół jest bogata w trzy związki – kwas karnozowy, karnozol i kwas rozmarynowy, z których wszystkie są silnymi przeciwutleniaczami. Pamiętajmy, aby dodać te smaczne, zwalczające raka zioła do swojej marynaty.

Kontrolowana temperatura grillowania

Aby uniknąć tworzenia czynników rakotwórczych, zacznijmy od średnio wysokiej temperatury i często przewracajmy mięso. Pozwoli to uniknąć zwęglenia i zapobiega kumulowaniu się HCA.

Inną świetną techniką, jeśli w grillu jest kilka palników, jest szybkie grillowanie z każdej strony, a następnie wyłączenie palnika znajdującego się bezpośrednio pod mięsem, przy jednoczesnym utrzymaniu włączonych pozostałych palników. To w zasadzie zamienia grill w piekarnik.

Po grillowaniu

Po upieczeniu mięsa na grillu jest jedna bardzo zdrowa rzecz, którą możemy zrobić, aby zmaksymalizować smak i zminimalizować czynniki rakotwórcze. Po prostu nie jedzmy zwęglonego mięsa. Wyeliminujemy HCA, które tworzą się pomimo użycia marynaty! Odkrawamy zwęglone, albo bardziej przypieczone kawałki.

 

Warto zapamiętać!

Nawet krótkotrwałe marynowanie żywności skutecznie zmniejsza ilość substancji rakotwórczych — w niektórych przypadkach nawet o 92 do 99 proc. Z reguły używa się około pół szklanki marynaty na każde pół kilograma mięsa, chociaż duże kawałki mogą potrzebować jej więcej, aby odpowiednio przykryć całą powierzchnię.

Czas marynowania zależy od ciebie, ponieważ uzyskanie pełnego efektu zapobiegającego nowotworom zajmuje tylko kilka minut. Dłuższy czas marynowania po prostu doda więcej smaku. Grillując w niskiej temperaturze i powoli oraz nie jedząc zwęglonych kawałków mięsa czy warzyw, będziemy mogli bez problemu grillować i cieszyć się smakiem bez narażania zdrowia.

 

Więcej porad: www.lasantebybeata.co.uk

Źródło: Tygodnik Cooltura, Autor: Beata Wdowczyk – Murfitt

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe