Tokio 2020: Iga Świątek i Łukasz Kubota awansowali do ćwierćfinału miksta

  • 28.07.2021, 20:13
  • Marietta Przybylek

Podziel się:

Oceń:

Tokio 2020: Iga Świątek i Łukasz Kubota awansowali do ćwierćfinału miksta Fot. Wikipedia
Polska para pokonała 6:3, 7:6 (7-3) francuską reprezentację Fionę Ferro i Pierre'a-Huguesa Herberta. Polscy tenisiści zagrają w kolejnej rundzie turnieju olimpijskiego.

Początkowo rywalami polskiej pary w mikście miała być duet z Hiszpanii. Dzień wcześniej na korcie olimpijskim wydarzyła się jednak tragedia, przez którą w ostatnim momencie doszło do zmian. Paula Badosa i Pablo Carreno-Busta musieli wycofać się z rywalizacji.

Powodem był zły stan zdrowia Pauli Badosy, która w środę na korcie dostała udaru od ogromnych upałów. W wyniku zaistniałej sytuacji zawodniczka musiała opuścić Ariake Tennis Park na wózku inwalidzkim. Dlatego też w czwartkowym spotkaniu Polska reprezentacja spotkała się z reprezentacją Francji, a nie Hiszpanii. 

Organizatorzy Igrzysk Olimpijskich zreflektowali się i od teraz rozgrywki tenisa nie odbywają się już w południe kiedy jest największy upał. Mecze zaczynają się około godziny 15:00.

 

Zwycięstwo Polaków

Podczas czwartkowego meczu Polacy współpracowali harmonijnie, od samego początku mieli wyraźną przewagę. Polska para pokonała Francuzów 6:3, 7:6 (7-3). Zrodziły się nadzieje na medal.

Iga Świątek powiedziała o swoim partnerze kortowym Łukaszu Kubocie, że to on jest szefem, gdy ustalają taktykę. Tenisista jest starszy od Świątek o 19 lat. Kubota jako wyczynowy deblista dobrze zna logikę miksta oraz geometrię gry w duecie.

Po meczu Kubota następująco skomentował grę swojej kortowej partnerki: Iga spisała się dzisiaj fantastycznie, w pełni wykonała plan. Umiem to docenić, bo Herberta świetnie znam z turniejów deblowych, wiem, jak mocno umie serwować. Co będzie dalej, nie wiem. Powtarzam: to dyscyplina, której się nie trenuje, dlatego w każdym meczu szanse oceniam 50/50. Bez szczęścia nie wygrasz. Moim zdaniem każda para, dosłownie każda, może zdobyć medal".

Marietta Przybylek

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe