Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Środa, 10 sierpnia 2022 18:55
Reklama

Zmobilizować do działania

Moim celem w tej chwili jest przebiegnięcie 100 km na bieżni w przedziale 13-16 godzin. Ponadto, chciałbym udowodnić innym, że jeżeli czegoś się pragnie, to dzięki ciężkiej i wytrwałej pracy można osiągnąć wszystko. Podczas lockdownu wiele osób podupadło na zdrowiu fizycznym, jak i psychicznym, straciło nadzieję na lepsze perspektywy. Jeżeli choć jedną osobę zmotywuję do działania w walce o siebie, to będzie to mój dodatkowy sukces – mówi Radosław Paszkiewicz.
Zmobilizować do działania
Autor: Fot. Arch. Radosław Paszkiewicz

Dlaczego zdecydowałeś się na bieg 100 km na bieżni ?

Na początku października tego roku zapisałem się na siłownię, by poprawić swoją kondycję, zarówno fizyczną, jak i psychiczną. Podjąłem decyzję, że muszę to zrobić teraz, bez odkładania tego na później. Podczas rozmowy z jednym z trenerów na siłowni, zapytano mnie o moje cele sportowe. Z racji tego, że jednym z moich największych marzeń jest udział w zawodach Iron Man, opowiedziałem, że chciałbym spróbować przebiec dystans 100 km w ciągu jednego dnia. Taki wyczyn pozwoliłby mi myśleć realnie o zawodach tej rangi i realizacji mojego marzenia sportowego. Trener zapytał mnie, czy mam wystarczającą motywację i silną wolę, by zrealizować swój cel w następnym roku, tyle że na bieżni? Po dłuższej rozmowie podjąłem decyzję o przebiegnięciu 100 km, ale nie w następnym roku, a za miesiąc. Niektórzy pomyślą, że to szaleństwo... Po analizie stanu zdrowia i szczegółowej rozmowie z trenerem, rozpocząłem intensywne treningi. Dodatkową motywacją jest fakt, że prawdopodobnie będę pierwszym Polakiem na Wyspach, który podejmie się takiego wyzwania.

 

Jaki jest cel tego przedsięwzięcia? Jak przygotowujesz się do niego?

Moim celem w tej chwili jest przebiegnięcie 100 km na bieżni w przedziale 13-16 godzin. Ponadto chciałbym udowodnić innym, że jeżeli czegoś się pragnie, to dzięki ciężkiej i wytrwałej pracy można osiągnąć wszystko. Podczas lockdownu wiele osób podupadło na zdrowiu fizycznym, jak i psychicznym, straciło nadzieję na lepsze perspektywy. Jeżeli choć jedną osobę zmotywuję do działania w walce o siebie, to będzie to mój dodatkowy sukces.

 

Czy masz już niezbędne doświadczenie w biegach długodystansowych?

Do około 30. roku życia byłem aktywnym piłkarzem. Przełomowym momentem dla mnie były testy w Legii Warszawa II (rezerwy) w 2006 roku, gdzie grał obecnie najlepszy napastnik świata, Robert Lewandowski. Potem grałem w mniejszych klubach, zarówno w Polsce, jak i w Wielkiej Brytanii. Po narodzinach mojej córki, czasu na piłkę było coraz mniej, aczkolwiek nigdy nie zrezygnowałem z aktywności sportowej. Bieganie zawsze było moją pasją, dlatego też brałem udział w kilku półmaratonach czy też biegach na 10 km.

 

Jak lockdown i Covid-19 wpłynęły na twoje plany?

Niestety czas lockdownu bardzo wpłynął na moją wagę, która niestety się bardzo zwiększyła. Zacząłem źle się czuć, mając rekordowe 105 kg i wiedziałem, że muszę coś zacząć zmieniać w swoim życiu. Dodatkowym impulsem do działania była zmiana pracy i otworzenie własnej firmy logistycznej. Ponadto, udało mi się rzucić palenie, co było nie lada wyzwaniem. Początki były trudne, ale wizualizacja celu w głowie pozwalała mi przetrwać trudne momenty. Wiedziałem, że jeżeli nie zadbam o siebie i swoje zdrowie teraz, to potem może być za późno.

 

Czym jest dla ciebie sport i wysiłek fizyczny?

Sport był dla mnie zawsze bardzo ważnym elementem mojego życia. Dzięki regularnym ćwiczeniom czuję się lepiej, mój sen się poprawił, a ponadto sport pomaga mi się odstresować i redukować negatywne emocje. Dodatkowo uczy mnie wytrwałości i dążenia do celu.

 

Czym zajmujesz się na co dzień?

Jak już wspominałem, jestem właścicielem firmy logistycznej. Praca zawodowa ogranicza moją aktywność fizyczną, jaką bym chciał. Dlatego też po pracy staram się poświęcać minimum godzinę na różne ćwiczenia.

 

Jakie masz cele na przyszłość?

Głównym celem sportowym jest (zdecydowanie) ukończyć Iron Mana. Mam nadzieję, że przebiegnięcie 100 km na bieżni da mi motywację i wiarę w to, że swój cel będę mógł zrealizować w następnym roku. Zdaję sobie sprawę, że będzie ciężko, ale dzięki mojemu uporowi i dążeniu do realizacji marzeń wierzę, że mi się uda. Ponadto, chciałbym przekazać swojej córce, że aktywne życie z pasją uczy pokonywać wszelkie bariery. Już teraz często mi towarzyszy przy różnego rodzaju aktywnościach, pokonując swoje słabości, ale też mając przy tym ogrom zabawy. Jej największym przeżyciem był symulator skoku na spadochronie w komorze powietrznej i skok z 30 metrów na linie w dół. Obecnie ma dość kreatywny tryb życia i nie boi się próbować różnych aktywności. Mam nadzieję, że to tylko zaprocentuje w przyszłości pod każdym względem.

 

Gdzie śledzić twoje zmagania i twoją karierę?

Jeśli chodzi o social media to muszę przyznać, że zbytnio nie mam czasu na tego typu udokumentowanie tego, co robię. Od czasu do czasu wrzucę jakieś insta story na Instagram po to, by zmobilizować znajomych do działania i pokazać, że przy napiętym grafiku każdego dnia można coś ze sobą robić. Jeśli uda mi się przebiec 100 km, będę musiał pomyśleć, czy by założyć profilu w którymś z social mediów, by inni mogli śledzić, ile wkładam pracy (i jakiego rodzaju) w realizowanie sportowych celów.

 

Rozmawiał: Dariusz A. Zeller



Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Przeczytaj także
Reklama